Dziecko uczy się, działając
Nie słuchając kazań. Stąd Montessori i nasza ścieżka do tej książki.
Nie rzuciliśmy wszystkiego i nie uciekliśmy w góry, to byłoby zbyt proste.

Agata i Adam, gdzieś między korpo a Karkonoszami.
Jedną nogą wciąż stoimy w korporacji, drugą coraz mocniej tutaj, w stuletnim domu z duszą nad Szklarską Porębą, który deska po desce ratujemy od zapomnienia. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami urodziła się ta książka.
Zaczęło się od pewnej obserwacji. Dziecko bezbłędnie znajdzie bajkę w telefonie, ale nie odróżni dzięcioła od wróbla. Wymieni bohaterów kreskówek, ale nie wie, że mgła to nie zła pogoda, tylko chmura, która zeszła niżej się przywitać.
Nie słuchając kazań. Stąd Montessori i nasza ścieżka do tej książki.
To część drogi. Frania i Ignaś też się mylą i wracają mądrzejsi.
W rosie, mgle i gwiazdach z imionami. Tu nie ma czarów, ale jest cud.
Chcemy, żeby nasze dzieci, i Wasze, były mądre i dobre. Żeby umiały próbować, mylić się i próbować znowu. Żeby widziały odrobinę magii w pajęczynie pokrytej rosą i potrafiły nazwać gwiazdy nad głową.
Bohaterowie? Książkowi Frania i Ignaś są inspirowani wspaniałymi dzieciakami z naszej rodziny. Beryl, dumny przedstawiciel rasy Karkonoski Kudłacz o sercu miękkim jak biszkopt, i kotka Luna, Szefowa do spraw Tajemnic, to mieszanka naszych prawdziwych, kochanych zwierzaków.
To opowieść, która czegoś uczy, tak, że dziecko nawet się nie zorientuje.
Pozdrawiamy z karkonoskiej mgły,
A. i A.
Agata i Adam Przygoda